|
Ach,
(...) jak wyciekał ten płyn
przemycony, zakazany, kropelki iskrzące się w słońcu nielegalnie...
Nazajutrz,
Piriapolis
O,
jak upija luz!
Niedziela
Niezmordowany
alkohol łokciem mnie trąca w
bezpośrednim pobliżu.*
*Dziennik
1961 - 1966, str.36 Instytut
Literacki, Paryż 1987
|

czyli
mikstura wielce tajemnicza,
o składzie zakazanym,
niezmiernie jednak intrygująca...
czytaj
więcej 

czytaj
więcej 

"in
vino veritas" - spróbuj
odnaleźć "prawdę"...
czytaj
więcej 
|